Skip links

Co było pod farbą?

Schronisko na Biskupiej Górce mnie fascynuje! Zanim jeszcze zamieszkałem w Gdańsku i przejeżdżałem przez centrum, wieża która wystawała ponad drzewami przyciągała mnie swoim tajemniczym wyglądem. Nie wiedziałem co to za budynek, ale zawsze mnie tam ciągnęło. Kiedy poznałem jego historię, zachwyciłem się opowieściami związanymi z tym miejscem. Tym ile kryje w sobie tajemnic, a fakt, że jest niedostępne potęgował ciekawość. Rzadko policja organizuje dni otwarte i wpuszcza chętnych do środka. Kilka razy planowałem się wybrać, ale zawsze coś mi wypadało i do tej pory nie widziałem wnętrz schroniska. Ostatnio trafiłem na bardzo ciekawy artykuł w starym numerze miesięcznika „30 dni” z 2002r. Autorem jest Zbigniew Gach, który opisuje bardzo dokładnie piec kaflowy który znajduje się na parterze głównego budynku. 3- metrowy piec jest pokryty kaflami o wymiarach 21×21 cm z których 101 jest pokryte rysunkami militarnymi autorstwa Bruno Mullera z Lęborka. Jest to rodzaj komiksu dla młodzieży w duchu niemieckiego nacjonalizmu. Cały piec wygląda tak:

Po wojnie niemal wszystkie kafle potraktowano brudnożółtą farbą olejną. Zostawiono trzy kwadraty na południowej ścianie na których przedstawiono panoramę Gdańska widzianą z Biskupiej Górki. Prawdopodobnie jest to obraz ostrzeliwania miasta przez artylerią rosyjsko-pruską w listopadzie 1813r. W lutym 1814r. nastąpiło przejęcie miasta przez władze pruskie.

Niezamalowane kafle:

Niezamalowana panorama na kaflach budziła ciekawość, co też może się kryć pod brudnożółtą farbą w innych miejscach, ale przez pięćdziesiąt kilka lat nikt nie śmiał tego sprawdzić. Dopiero jesienią 1998r, technicy z Pracowni Fotografii Barwnej, użytkujący pomieszczenie z piecem, zdecydowali się przystąpić do mozolnego i ostrożnego zdejmowania warstw olejnego paskudztwa. Pomagali sobie opalarką pożyczoną z Pracowni Mechanoskopii. Nagrzewali nią farbę, a następnie ostrożnie zdejmowali szpachelkami. Po oskrobaniu kilkunastu pierwszych kafli okazało się, ze tylko niektóre pokryte są rysunkami. Odkryciu towarzyszyło inne ważne ustalenie: ilustracje znajdowały się pod szkliwem, czyli nie ulegały uszkodzeniu podczas usuwania farby.[…]

W pionowym rzędzie kafli pośrodku pieca odkryta została gdańska Wieża Więzienna, częściowo zasłonięta przez Bramę Wyżynną i fragment zwieńczenia Katowni. We wstędze ponad glorietą hełmu widnieje napis w języku niemieckim „Den Soldaten Danzigs” (Żołnierze Gdańska). Glorietę obejmują z dwóch stron cyfry tworzące datę 1939.

Pod Bramą Wyżynną znajduje się wyjaśnienie (w tłum.) ”Kafle tego pieca powinny wam trochę opowiedzieć o obronności Gdańska w starych i nowych czasach. Na dachu Bramy Wyżynnej jest napis, który mówi o tym, że rysunki powstały w oparciu o dzieła z Landesmuzeum w Oliwie.”

Dzisiaj nazwa ta niewiele mówi, co to było za miejsce to już w następnym wpisie.

Opracowanie i cytaty na podstawie:

Zbigniew Gach – „Piec w schronisku” – miesięcznik 30 dni numer marzec/kwiecień 2002r

Zdjęcia:

BiskupiaGórka.pl

Marek Kacperski

Jeśli chcesz dostawać regularnie informacje, zapisz się do newslettera.

Błąd: Brak formularza kontaktowego.

Return to top of page